Menu

Malutka Podróże

Trochę podróżujemy, w weekend niedaleko, podczas urlopu czasami bardzo daleko, co roku kilka razy w Taterki. Trochę exploringu ale bez ciśnienia (czyli nie włamujemy się, wchodzimy gdy jest otwarte), abandoned, lubimy zwiedzać cmentarze.

Podlasie - Tykocin

malutekmisio

Ostatni przystanek w tegorocznej wycieczce na Podlasie to Tykocin. W Tykocinie już raz byłem w związku z czym zwiedzanie miało się zacząć od miejsc, których nie udało się obejrzeć przejazdem, wcześniej. Po pierwsze zamek.

Zamek w Tykocinie to ruina cały czas odbudowywana (tzn. dobudowywane są kolejne budynki). W planach mieliśmy zwiedzanie i obiad w restauracji zamkowej. Niestety..., znów nie udało się ani jedno ani drugie. Wyraźnie Zamek w Tykocinie ma już wystarczającą ilość pieniędzy i nie zależy im na tym, żeby mieć więcej. Zwiedzanie Zamku jest dostępne wyłącznie z przewodnikiem w odstępach godzinnych. Wycieczka chyba trwa pół godziny, bo gdy przyszliśmy o 13:35 to pan przewodnik zamykał łańcuszek za ostatnimi wychodzącymi turystami i poszedł do "kasy" sprzedawać kolejne wejściówki. Nie chciało nam się siedzieć bezczynnie prawie pół godziny, więc stwierdziliśmy, że zjemy w tym czasie obiad. Tutaj też zonk! - na obiad trzeba czekać ca. 45 minut. Tak, wprawdzie wszystkie stoliki zajęte ale nie wszystkie w 100%.

Tu parę zdjęć z Zamku, który opuściliśmy zdegustowani.

P1020480

P1020482

P1020481

P1020483

 Podjechaliśmy na Plac Stefana Czarnieckiego, gdzie udało nam się zaparkować samochód. W Tykocinie były tłumy, dosłownie tłumy turystów. W tej sytuacji zrezygnowaliśmy z szukania jadłodajni (wszędzie wokół kolejki) i udaliśmy się do Wielkiej Synagogi.

P1020518

P1020502

W Synagodze jest urządzone obecnie muzeum. Bilet kosztuje 16 zeta, w ramach biletu dostaje się audi-guide do synagogi oraz wejściówkę do muzeum regionalnego umiejscowionego w pobliskim domu modlitwy.

Muzeum to faktycznie w pełni wyposażona synagoga a dzięki audio-guide mogliśmy dowiedzieć się wszystkiego o zwyczajach oraz wyposażeniu synagogi.

P1020491

P1020495

P1020494

P1020499

P1020501

P1020496

P1020497

P1020493

P1020492

P1020500

P1020498

Muzeum obok to kilka sal ze strojami, bronią, wystawą tymczasową jakiegoś artysty z obsesją rysowania sterowca oraz kompletnym wyposażeniem dawnej apteki.

P1020504

P1020503

P1020505

P1020507

P1020506

Tutaj tez spróbowaliśmy coś zjeść, ponieważ w piwnicy budynku jest restauracja żydowska, ale trudno było nawet wejść do restauracji.

 Nic nie zjedliśmy ale nie odstraszyło nas to od dalszego zwiedzania Tykocina. Skoro trafiliśmy do synagogi to teraz pora na cmentarz żydowski. 800 metrów dalej przy wylotówce na Kiermusy znajduje się 20 tysięcy metrów kwadratowych po przedwojennym cmentarzu żydowskim. Część cmentarza była pokryta świeżo skoszoną trawą a co kilka metrów można było zobaczyć kamienie nagrobne z napisami. Znalazłem na całym cmentarzu kilka klasycznych macew. Generalnie nagrobków jest bardzo mało i są mało czytelne.

P1020508

P1020510

P1020509

P1020511

P1020512

P1020514

P1020513

Ponieważ zrobiliśmy się lekko głodni, wróciliśmy do centrum miasteczka,

P1020517

P1020521

P1020520

P1020519

znaleźliśmy chyba jedyny otwarty w niedzielę o tej porze sklep spożywczy i poszliśmy obejrzeć Klasztor Bernardynów. Po drodze minęliśmy poPRLowskie osiedle, gdzie dzieci nadal bawią się na trzepaku przy śmietniku. Znalazłem tam ładną grafikę na ścianie.

IMG_20180812_153842

Od 20 lat jest w Klasztorze dom pomocy społecznej, więc nie próbowaliśmy się wpraszać, cyknęliśmy zdjęcia i... na tym zakończyła się nasza wycieczka na Podlasie.

P1020522

P10205232

Na stówę jeszcze tam wrócimy, tym bardziej, że mamy zaproszenia :-)

 

Aha, udało mi się zajrzeć do jednego z opuszczonych, drewnianych domów stojących w Tykocinie.

 P1020490

P1020487

P1020488

P10204891

P10204851

P10204841

P10204861

© Malutka Podróże
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci